Mandat wyprzedzanie na podwójnej ciągłej: kiedy złożyć właściwe pismo?

Manewr wyprzedzania na linii podwójnej ciągłej (oznaczonej w przepisach jako znak poziomy P-4) to jedno z najsurowiej karanych wykroczeń drogowych w Polsce. Po ostatnich nowelizacjach taryfikatora mandatów oraz przepisów dotyczących punktów karnych, kierowcy przyłapani na tym manewrze muszą liczyć się z dotkliwymi konsekwencjami finansowymi oraz ryzykiem szybkiej utraty prawa jazdy. Stres towarzyszący kontroli drogowej często sprawia, że kierowcy podejmują decyzje pod wpływem emocji – przyjmują mandaty, których zasadność budzi poważne wątpliwości, bądź odmawiają ich przyjęcia bez znajomości dalszych procedur prawnych. W tym artykule szczegółowo wyjaśniamy, jakie kroki prawne można podjąć po zatrzymaniu przez policję, kiedy i jak złożyć właściwe pismo odwoławcze oraz jak skutecznie bronić swoich praw przed sądem powszechnym.

Znak poziomy P-4 a manewr wyprzedzania – co naprawdę mówią przepisy?

Aby skutecznie przygotować pismo procesowe w sprawie o wykroczenie drogowe, należy w pierwszej kolejności precyzyjnie przeanalizować podstawę prawną i stan faktyczny zdarzenia. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych, znak poziomy P-4 (linia podwójna ciągła) rozdziela pasy ruchu o przeciwnych kierunkach i oznacza zakaz najeżdżania oraz przejeżdżania przez tę linię. Warto jednak podkreślić kluczowy fakt, który często umyka uwadze kierowców i funkcjonariuszy: sam znak P-4 nie zabrania wyprzedzania jako takiego. Zabrania on jedynie najeżdżania na linię oraz jej przekraczania.

Oznacza to, że jeśli kierujący pojazdem wyprzedzi inny uczestnik ruchu (np. rowerzystę, motocyklistę, motorowerzystę czy nawet wąski pojazd wolnobieżny), zachowując przy tym bezpieczną odległość i ani na milimetr nie najedzie kołem na linię podwójną ciągłą, formalnie nie popełnia wykroczenia polegającego na niezastosowaniu się do znaku P-4. Niestety, w praktyce policyjnej bardzo często dochodzi do automatyzmu – każde wyprzedzanie w rejonie linii podwójnej ciągłej jest traktowane jako złamanie przepisów. Taka sytuacja stanowi doskonałą podstawę do odmowy przyjęcia mandatu i złożenia stosownego pisma w sądzie.

Inną kwestią jest sytuacja, w której wyprzedzaniu na podwójnej ciągłej towarzyszą inne naruszenia przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym. Policja często kwalifikuje czyn kumulatywnie, np. jako wyprzedzanie bezpośrednio przed lub na skrzyżowaniu, przed wzniesieniem czy na przejściu dla pieszych. Każde z tych naruszeń wymaga odrębnej analizy prawnej i innej argumentacji w piśmie procesowym.

Przyjęcie mandatu a odmowa – konsekwencje prawne i proceduralne

Podczas kontroli drogowej funkcjonariusz policji ma ustawowy obowiązek poinformować kierowcę o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego. Decyzja ta ma fundamentalne znaczenie dla dalszego toku postępowania i determinuje, jakie pismo oraz w jakim terminie będziemy mogli złożyć.

Jeśli kierowca zdecyduje się przyjąć mandat i złoży podpis na blankiecie, mandat staje się prawomocny. Zgodnie z polskim prawem oznacza to zakończenie postępowania mandatowego. Ukarany przyznaje się w ten sposób do winy, a możliwość wzruszenia takiego rozstrzygnięcia jest skrajnie ograniczona. Istnieje tylko jedna, bardzo wąska ścieżka prawna pozwalająca na uchylenie przyjętego mandatu, o czym piszemy w dalszej części artykułu.

Jeśli natomiast kierowca odmówi przyjęcia mandatu, policja nie nałoży kary na miejscu, lecz sporządza dokumentację i kieruje wniosek o ukaranie do właściwego sądu rejonowego. Odmowa przyjęcia mandatu otwiera pełną drogę do obrony swoich praw przed niezawisłym sądem, pozwala na zgłaszanie wniosków dowodowych, przesłuchiwanie świadków oraz powołanie biegłych sądowych. Wiąże się to jednak również z ryzykiem poniesienia kosztów sądowych w przypadku przegranej.

Omijanie a wyprzedzanie – kluczowe rozróżnienie pojęciowe

Częstym błędem popełnianym zarówno przez kierowców, jak i samych funkcjonariuszy policji, jest utożsamianie manewru omijania z manewrem wyprzedzania. Zgodnie z art. 2 ust. 28 ustawy Prawo o ruchu drogowym, omijanie to przejeżdżanie obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody. Z kolei wyprzedzanie to przejeżdżanie obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku.

Różnica ta ma fundamentalne znaczenie prawne na odcinku drogi z linią podwójną ciągłą (P-4). Jeśli na pasie ruchu stoi uszkodzony pojazd, autobus na przystanku bez zatoki, czy też ekipa remontowa, a kierowca zmuszony jest przekroczyć linię podwójną ciągłą, aby kontynuować jazdę, wykonuje manewr omijania. W takich okolicznościach najechanie na linię P-4 jest zazwyczaj usprawiedliwione stanem wyższej konieczności lub brakiem innej możliwości kontynuowania jazdy, o ile manewr został wykonany z zachowaniem szczególnej ostrożności. Ukaranie kierowcy mandatem za wyprzedzanie na podwójnej ciągłej w takiej sytuacji jest rażącym błędem urzędniczym. Właściwie sformułowane pismo procesowe, wskazujące na charakter manewru (omijanie przeszkody, a nie wyprzedzanie poruszającego się pojazdu), stanowi niemal gwarancję uniewinnienia w sądzie.

Kiedy można złożyć wniosek o uchylenie przyjętego mandatu?

Wielu kierowców podpisuje mandat pod wpływem stresu, zmęczenia lub presji ze strony funkcjonariuszy, a dopiero po powrocie do domu i przeanalizowaniu sytuacji dochodzi do wniosku, że kara była niesłuszna. Czy w takiej sytuacji można jeszcze podjąć kroki prawne? Tak, ale jest to niezwykle trudne.

Zgodnie z art. 101 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (KPwW), prawomocny mandat karny podlega uchyleniu wyłącznie wtedy, gdy grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Oznacza to, że sąd nie będzie badał, czy kierowca rzeczywiście najechał na linię, czy też nie (ponieważ podpisując mandat, kierowca przyznał się do tego faktu). Sąd zbada jedynie, czy zachowanie opisane na mandacie w ogóle stanowi wykroczenie w świetle prawa. Przykładem może być sytuacja, w której kierowca został ukarany za czyn, który w momencie jego popełnienia nie był już zabroniony przez ustawę, bądź gdy czyn został popełniony w warunkach obrony koniecznej lub stanu wyższej konieczności.

Kluczowym elementem w tej procedurze jest czas. Wniosek o uchylenie mandatu karnego musi zostać złożony w zawitym terminie 7 dni od daty jego przyjęcia (podpisania). Przekroczenie tego terminu chociażby o jeden dzień skutkuje automatycznym odrzuceniem wniosku przez sąd z przyczyn formalnych, bez badania jego treści merytorycznej. Pismo należy skierować do sądu rejonowego właściwego dla miejsca, w którym nałożono mandat.

Interpretacja Sądu Najwyższego dotycząca uchylenia mandatu

Warto przywołać utrwalone orzecznictwo Sądu Najwyższego, które precyzuje, jak należy rozumieć pojęcie czynu niebędącego czynem zabronionym jako wykroczenie w kontekście art. 101 KPwW. Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że uchylenie mandatu karnego jest możliwe tylko wtedy, gdy zachowanie ukaranej osoby, opisane w treści mandatu, obiektywnie nie wyczerpuje znamion żadnego wykroczenia określonego w Kodeksie wykroczeń lub innych ustawach.

Przykładowo, jeśli na blankiecie mandatu policjant wpisał: wyprzedzanie na linii podwójnej ciągłej, a z analizy sytuacji wynika, że kierowca jedynie omijał przeszkodę, to zachowanie to nie stanowiło wykroczenia wyprzedzania. Jednakże, jeśli kierowca rzeczywiście wyprzedzał i najechał na linię, ale twierdzi, że zrobił to, ponieważ był zmuszony przez innego kierowcę, sąd w postępowaniu o uchylenie mandatu nie będzie badał stopnia winy ani wiarygodności wersji kierowcy. Sąd Najwyższy wskazuje, że procedura z art. 101 KPwW nie służy do ponownego merytorycznego rozpoznawania sprawy i oceny wiarygodności dowodów, lecz jedynie do eliminowania z obrotu prawnego mandatów oczywiście bezprawnych, czyli nałożonych za zachowania, które w ogóle nie są spenalizowane. To kluczowa różnica, którą kierowcy muszą zrozumieć przed złożeniem wniosku. Jeśli chcemy kwestionować sam fakt najechania na linię (czyli stan faktyczny), jedyną drogą jest odmowa przyjęcia mandatu na miejscu zdarzenia.

Jak napisać wniosek o uchylenie mandatu za wyprzedzanie na podwójnej ciągłej?

Wniosek o uchylenie prawomocnego mandatu karnego musi spełniać wszystkie wymogi formalne pisma procesowego określone w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia oraz odpowiednio w Kodeksie postępowania karnego. Pismo powinno zawierać następujące elementy:

  • Dane nagłówkowe: Miejscowość i data sporządzenia pisma, dane wnioskodawcy (imię, nazwisko, adres zamieszkania, PESEL, numer telefonu do kontaktu).
  • Adresat pisma: Właściwy Sąd Rejonowy, Wydział Karny (właściwy miejscowo dla miejsca popełnienia zarzucanego wykroczenia).
  • Tytuł pisma: Wniosek o uchylenie prawomocnego mandatu karnego.
  • Określenie zaskarżonego mandatu: Seria i numer mandatu, data jego nałożenia, wysokość nałożonej grzywny, wskazanie organu, który mandat nałożył (np. Komenda Powiatowa Policji).
  • Uzasadnienie wniosku: Szczegółowe przedstawienie argumentacji prawnej wskazującej, że zarzucany czyn nie stanowił wykroczenia. Należy powołać się na konkretne przepisy prawa oraz opisać stan faktyczny (np. działanie w stanie wyższej konieczności w celu uniknięcia zderzenia czołowego).
  • Podpis: Własnoręczny, czytelny podpis wnioskodawcy.
  • Załączniki: Kopia zaskarżonego mandatu karnego oraz wszelkie dowody potwierdzające argumentację (np. oświadczenia świadków, nagrania z kamer samochodowych, zdjęcia z miejsca zdarzenia).

Odmowa przyjęcia mandatu – co dzieje się w sądzie i kiedy złożyć pismo?

W przypadku odmowy przyjęcia mandatu karnego na drodze, sprawa zostaje skierowana na drogę sądową. Procedura ta przebiega w kilku etapach, a każdy z nich wymaga od kierowcy podjęcia odpowiednich kroków prawnych i złożenia właściwych pism.

Pierwszym rozstrzygnięciem, jakie zazwyczaj zapada w sądzie, jest wyrok nakazowy. Jest on wydawany na posiedzeniu niejawnym przez jednego sędziego, wyłącznie na podstawie materiałów dowodowych dostarczonych przez policję (notatka urzędowa, wniosek o ukaranie). Sąd w tym trybie nie przesłuchuje obwinionego ani świadków. Wyrok nakazowy jest doręczany obwinionemu listem poleconym za zwrotnym poświadczeniem odbioru.

Otrzymanie wyroku nakazowego, w którym sąd uznaje kierowcę za winnego i nakłada grzywnę, często wywołuje panikę. Należy jednak pamiętać, że wyrok nakazowy nie jest ostateczny. Aby go zablokować, należy wnieść sprzeciw od wyroku nakazowego. Termin na wniesienie sprzeciwu wynosi dokładnie 7 dni od dnia doręczenia wyroku. Sprzeciw składa się na piśmie do sądu, który wyrok wydał. Skuteczne wniesienie sprzeciwu powoduje, że wyrok nakazowy traci moc w całości, a sprawa zostaje skierowana do rozpoznania na zasadach ogólnych – czyli na rozprawie sądowej.

Procedura odwoławcza krok po kroku: Co robić po odmowie przyjęcia mandatu?

Dla wielu kierowców procedura sądowa jest skomplikowana i niezrozumiała. Poniżej przedstawiamy szczegółowy harmonogram działań, jaki następuje po odmowie przyjęcia mandatu na drodze:

  1. Czynności wyjaśniające prowadzone przez policję: Po odmowie przyjęcia mandatu, sprawa trafia do właściwego komisariatu lub komendy policji. Policja prowadzi czynności wyjaśniające. W ich toku kierowca może zostać wezwany na przesłuchanie w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do skierowania wniosku o ukaranie. Na tym etapie kierowca ma prawo do składania wyjaśnień, odmowy składania wyjaśnień oraz zgłaszania wniosków dowodowych.
  2. Skierowanie wniosku o ukaranie do sądu: Jeśli policja uzna, że zgromadzony materiał dowodzi winy kierowcy, sporządza wniosek o ukaranie i przesyła go do sądu rejonowego wydziału karnego.
  3. Wydanie wyroku nakazowego: Sąd w pierwszej kolejności analizuje akta sprawy na posiedzeniu niejawnym. Jeśli okoliczności czynu i wina nie budzą wątpliwości w ocenie sędziego, wydawany jest wyrok nakazowy. Wyrok ten jest doręczany obwinionemu pocztą wraz z pouczeniem o prawie do wniesienia sprzeciwu.
  4. Wniesienie sprzeciwu od wyroku nakazowego: Jest to kluczowy moment dla kierowcy. Na złożenie sprzeciwu jest dokładnie 7 dni od dnia odbioru przesyłki poleconej z sądu. Sprzeciw składa się na piśmie do sądu, który wydał wyrok. Nie wymaga on skomplikowanego uzasadnienia – wystarczy jedno zdanie: Zaskarżam wyrok nakazowy w całości i wnoszę o skierowanie sprawy na rozprawę. Jednak warto już na tym etapie dołączyć pisemne stanowisko i wnioski dowodowe.
  5. Rozprawa przed sądem rejonowym: Po wniesieniu sprzeciwu wyrok nakazowy traci moc. Sąd wyznacza termin rozprawy głównej. Na rozprawie przeprowadzane jest pełne postępowanie dowodowe: przesłuchiwany jest obwiniony, świadkowie (w tym policjanci), odtwarzane są nagrania wideo, a w razie potrzeby analizowana jest opinia biegłego.
  6. Wydanie wyroku końcowego: Po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok – uniewinniający lub skazujący. Od tego wyroku przysługuje apelacja do sądu okręgowego (drugiej instancji) w terminie 14 dni od doręczenia wyroku wraz z pisemnym uzasadnieniem (o które należy zawnioskować w terminie 7 dni od ogłoszenia wyroku).

Jak przygotować pismo procesowe z wnioskami dowodowymi przed rozprawą?

Po wniesieniu sprzeciwu sprawa trafia na wokandę. To jest właściwy moment na przygotowanie i złożenie do sądu pisma procesowego zawierającego wyjaśnienia obwinionego oraz wnioski dowodowe. Rzetelne przygotowanie takiego dokumentu ma kluczowe znaczenie dla wyniku sprawy. W piśmie warto skupić się na następujących aspektach:

  1. Weryfikacja dowodów oskarżenia: Należy zażądać dostępu do akt sprawy i dokładnie zapoznać się z dowodami zebranymi przez policję. Jeśli jedynym dowodem jest notatka służbowa policjanta, należy w piśmie procesowym wskazać na brak obiektywnych dowodów (np. nagrania z wideorejestratora) oraz poddać w wątpliwość ocenę odległości i perspektywy, z jakiej funkcjonariusz obserwował manewr.
  2. Stan oznakowania drogowego: Bardzo częstą linią obrony jest wykazanie, że oznakowanie poziome (linia P-4) było niewidoczne. Może to wynikać z zalegającego śniegu, błota, liści, zniszczenia nawierzchni lub nieprawidłowego wykonania oznakowania przez zarządcę drogi. W piśmie procesowym należy wnieść o dopuszczenie dowodu ze zdjęć miejsca zdarzenia wykonanych bezpośrednio po zatrzymaniu oraz o zwrócenie się do zarządcy drogi o informację na temat stanu technicznego oznakowania.
  3. Omijanie a wyprzedzanie: Jeśli manewr polegał na ominięciu pojazdu uszkodzonego, stojącego na awaryjnych, lub przeszkody na drodze, należy to wyraźnie opisać. Omijanie nieporuszającego się pojazdu przy przekroczeniu linii P-4 w warunkach braku innej możliwości przejazdu nie stanowi wykroczenia wyprzedzania na podwójnej ciągłej. W piśmie należy powołać się na definicje legalne zawarte w ustawie Prawo o ruchu drogowym.
  4. Dowód z zeznań świadków: Jeśli w samochodzie jechali pasażerowie, należy wnieść o ich przesłuchanie w charakterze świadków, podając ich imiona, nazwiska oraz adresy do doręczeń. Świadkowie mogą potwierdzić wersję kierowcy o braku najechania na linię lub o szczególnych okolicznościach manewru.

Stan wyższej konieczności jako przesłanka wyłączająca odpowiedzialność

Kolejnym istotnym aspektem, który warto poruszyć w piśmie procesowym, jest działanie w stanie wyższej konieczności. Zgodnie z art. 16 § 1 Kodeksu wykroczeń, nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane.

Jak to wygląda w praktyce na drodze z linią podwójną ciągłą? Wyobraźmy sobie sytuację, w której kierowca jedzie prawidłowo swoim pasem ruchu, a z naprzeciwka nagle wyjeżdża inny pojazd, wykonujący niebezpieczny manewr wyprzedzania na trzeciego. Aby uniknąć czołowego zderzenia, kierowca jest zmuszony gwałtownie zjechać w lewo, przekraczając linię podwójną ciągłą (P-4) i wyprzedzając lub omijając inny pojazd. W takim przypadku najechanie na linię ciągłą było jedynym sposobem na uratowanie zdrowia i życia pasażerów. Jeśli policja mimo to nałoży mandat, odmowa jego przyjęcia i powołanie się w piśmie procesowym na stan wyższej konieczności jest w pełni uzasadnione. Sąd w takich okolicznościach ma obowiązek uniewinnić kierowcę, uznając, że działał on w celu ratowania dobra o wyższej wartości (życie i zdrowie) kosztem dobra o niższej wartości (porządek i bezpieczeństwo w ruchu drogowym).

Koszty postępowania sądowego – czy odmowa przyjęcia mandatu się opłaca?

Podejmując decyzję o odmowie przyjęcia mandatu karnego, kierowca musi skalkulować ryzyko finansowe. W przypadku przyjęcia mandatu, wysokość kary jest stała i określona w taryfikatorze. Przykładowo, za wyprzedzanie na podwójnej ciągłej grozi mandat w wysokości 1000 zł (lub 2000 zł w warunkach tzw. recydywy drogowej) oraz 15 punktów karnych.

Jeśli sprawa trafi do sądu rejonowego, sąd nie jest związany taryfikatorem mandatów. Może wymierzyć karę grzywny w wysokości od 20 zł do nawet 30 000 zł (zgodnie z art. 96 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia w zw. z art. 24 § 1 Kodeksu wykroczeń). Ponadto, w razie uznania winy obwinionego, sąd obciąża go kosztami postępowania. Na koszty te składają się zryczałtowane wydatki postępowania (zazwyczaj od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu złotych), opłata od kary grzywny (10% kwoty wymierzonej grzywny, nie mniej niż 30 zł) oraz koszty ewentualnych opinii biegłych (np. biegłego ds. rekonstrukcji wypadków drogowych, jeśli zachodzi potrzeba analizy nagrania wideo – koszty te mogą wynieść od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych). Jeśli jednak sąd uniewinni obwinionego, koszty postępowania w całości ponosi Skarb Państwa. Dlatego decyzja o odmowie przyjęcia mandatu powinna być poparta silnymi argumentami i dowodami, a nie jedynie subiektywnym poczuciem krzywdy.

Najczęstsze błędy kierowców w sprawach o wyprzedzanie na podwójnej ciągłej

Obrona przed sądem wymaga chłodnej kalkulacji i znajomości procedur. Oto najczęstsze błędy popełniane przez kierowców, które często prowadzą do przegrania sprawy:

  • Niedotrzymanie terminów: Przekroczenie 7-dniowego terminu na wniesienie sprzeciwu od wyroku nakazowego lub wniosku o uchylenie mandatu to najpoważniejszy błąd, którego nie da się naprawić. Sąd odrzuci pismo bez względu na to, jak silne byłyby argumenty merytoryczne.
  • Brak dowodów i opieranie się na emocjach: Twierdzenie przed sądem, że policjant kłamie, bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów (np. nagrania z kamerki), rzadko przynosi skutek. Sąd zazwyczaj daje wiarę zeznaniom funkcjonariusza publicznego, traktując je jako obiektywne. Dlatego kluczowe jest zabezpieczenie twardych dowodów.
  • Błędne adresowanie pism: Wysyłanie odwołań bezpośrednio do komendy policji lub do Ministerstwa Infrastruktury. Jedynym organem uprawnionym do uchylenia mandatu lub rozpatrzenia sprzeciwu od wyroku nakazowego jest właściwy sąd rejonowy.
  • Ignorowanie wezwań sądu: Nieodbieranie korespondencji sądowej lub niestawiennictwo na rozprawie bez usprawiedliwienia może skutkować prowadzeniem sprawy pod nieobecność obwinionego i wydaniem wyroku skazującego na podstawie wyłącznie dowodów policji.

Praktyczny przykład: Jak pan Tomasz skutecznie obronił się przed sądem

Aby zilustrować, jak duże znaczenie ma właściwie sformułowane pismo procesowe i odpowiednia strategia dowodowa, posłużmy się przykładem pana Tomasza. Pan Tomasz poruszał się drogą wojewódzką, na której obowiązywał zakaz wyprzedzania oraz linia podwójna ciągła (P-4). Przed nim poruszał się powoli ciągnik rolniczy z przyczepą, jadący z prędkością około 10 km/h. Widząc, że droga jest pusta, a szerokość pasa ruchu pozwala na bezpieczny manewr, pan Tomasz wyprzedził ciągnik. Wykonując ten manewr, pan Tomasz bardzo uważał, aby nie najechać na linię podwójną ciągłą – jego pojazd zmieścił się na pasie ruchu, ponieważ kierowca ciągnika zjechał maksymalnie do prawej krawędzi jezdni.

Zdarzenie to zauważyli policjanci stojący na pobliskim skrzyżowaniu. Zatrzymali pana Tomasza i zarzucili mu popełnienie wykroczenia polegającego na niezastosowaniu się do znaku P-4 oraz zakazu wyprzedzania, proponując mandat w wysokości 1000 zł i 15 punktów karnych. Pan Tomasz, będąc pewnym, że nie przekroczył linii podwójnej ciągłej, odmówił przyjęcia mandatu. Sprawa trafiła do sądu, który wydał wyrok nakazowy nakładający grzywnę 1200 zł.

Pan Tomasz w terminie 5 dni złożył sprzeciw od wyroku nakazowego. Do sprzeciwu dołączył pismo procesowe, w którym szczegółowo opisał przebieg zdarzenia. Jako kluczowy dowód wskazał nagranie ze swojej kamerki samochodowej, która rejestrowała obraz w wysokiej rozdzielczości. Na nagraniu wyraźnie widać było, że lewe koła pojazdu pana Tomasza znajdowały się w odległości kilkunastu centymetrów od linii P-4 i w żadnym momencie jej nie dotknęły. Ponadto pan Tomasz wniósł o przesłuchanie w charakterze świadka kierowcy ciągnika rolniczego (którego numery rejestracyjne zapisał tuż po zatrzymaniu przez policję). Na rozprawie sąd odtworzył nagranie wideo i przesłuchał świadka. Sąd uznał, że manewr wyprzedzania został wykonany zgodnie z przepisami, bez naruszenia znaku P-4. Pan Tomasz został uniewinniony, a koszty postępowania poniósł Skarb Państwa.

Podsumowanie – kiedy i jak działać?

Podsumowując, kluczem do skutecznej obrony przed niesłusznym mandatem za wyprzedzanie na podwójnej ciągłej jest szybkie i przemyślane działanie oparte na procedurach prawnych. Jeśli jesteś przekonany o swojej niewinności, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest odmowa przyjęcia mandatu na miejscu zdarzenia. Otwiera to drogę do postępowania sądowego, w którym za pomocą odpowiednich pism procesowych i wniosków dowodowych możesz dowieść swoich racji. Jeśli natomiast przyjąłeś mandat pod wpływem emocji, pamiętaj o rygorystycznym 7-dniowym terminie na złożenie wniosku o jego uchylenie – pamiętaj jednak, że sąd uchyli mandat tylko wtedy, gdy wykażesz, że Twój czyn w ogóle nie był wykroczeniem w świetle prawa. W każdej z tych sytuacji warto sporządzić pismo profesjonalne, rzeczowe i poparte dowodami, a w skomplikowanych przypadkach skorzystać z pomocy wykwalifikowanego prawnika.